Pożegnanie Patora-Seniora Zygmunta Majewskiego (26.02.2018)

(materiał bez zdjęć pogrzebowych)

W czwartek 22 lutego br. odszedł do wieczności nasz wieloletni Pastor – Zygmunt Majewski. Panu Bogu upodobało się odwołać go do siebie.
Cztery dni później, w poniedziałek 26 lutego, podczas nabożeństwa pogrzebowego składaliśmy Bogu dziękczynienie za jego służbę. Usłyszeliśmy wiele dobrych słów dotyczących życia brata Zygmunta. Było z nami wielu gości: bliska i dalsza rodzina, Biskup Kościoła Zielonoświątkowego – Marek Kamiński, jego zastępca – W. Trybek, Prezbiter Okręgu – Krzysztof Hawrus, Pastorzy zborów, wierni zborów, wierni zboru w Szczytnie, przedstawiciele duchowieństwa szczycieńskiego oraz władz miasta i inni.
Poniżej zamieszczamy tylko jedno zdjęcie – uśmiechniętego, jeszcze żyjącego Pastora. Zdjęcie to w trakcie uroczystości pogrzebowych, stojąc na zamkniętej trumnie, było widoczne dla wszystkich zgromadzonych.

Pastorze – DO ZOBACZENIA …

***

Poniżej zamieszczamy elementy życiorysu Pastora, które były odczytane na uroczystości:

Nasz umiłowany brat w Chrystusie, nasz mąż-ojciec-teść-dziadek-brat-wujek-szwagier, nasz wieloletni Pastor zboru, nasz znajomy i przyjaciel, Zygmunt Majewski, odszedł do wieczności w wieku 72 lat. Jeszcze niedawno obchodziliśmy jego 70-te urodziny, a ostatnio 50-lecie małżeństwa. Urodził się 1 stycznia 1946 w Koszalinie. Od 16-tego roku życia, czyli od 1962, był wiernym miejscowego zboru.
W 1967 roku wszedł w związek małżeński z Anną Pawłowską ze zboru w Białogardzie; przeżyli razem przeszło 50 już lat. Mają trzech synów i jedną córkę, synowe, zięcia, trzech wnuków i cztery wnuczki. Na początku lat 70-tych przeprowadzili się do Olsztyna, a będąc u boku br. Edwarda Wieczerzyckiego, pełnił funkcję zastępcy przełożonego zboru.

Jako Pastor Zboru w Szczytnie od 1981 roku był bardzo zaangażowany w życie naszego miasta. Dużo robił, działał, wszędzie był, wszystkich poznawał i zależało mu na dobrych kontaktach ze wszystkimi. Taki już był – pomocny, otwarty, i chociaż czasem dostawał w kość, to nie przestawał.  Organizował w trakcie swej posługi koncerty muzyczne: w parafiach Kościoła Rzymskokatolickiego, domu dziecka, centrum rehabilitacyjnym, domu pomocy społecznej.
Współpracował ze szpitalem, szkołami, aresztem; współorganizował akcje humanitarne polegające na rozprowadzaniu odzieży, żywności, świątecznych paczek dla najuboższych dzieci z powiatu.
Współpracował z lokalnymi władzami oraz przedstawicielami duchowieństwa. Bardzo zależało mu na dobrych relacjach z kimkolwiek tylko mógł w naszym mieście.
To dlatego w 2005 roku otrzymał tytuł Zasłużonego Mieszkańca Szczytna, a w 2018 roku, w Jego ostatnich dniach: medal „Zasłużonemu” od Ministra Sprawiedliwości „za zasługi w pracy penitencjarnej”.

Jednak, nasz brat w Chrystusie, to przede wszystkim człowiek Kościoła. Całe swoje życie i swojej rodziny podporządkował służbie w Kościele, do którego miał przywilej przynależeć.
Już jako młody chłopak zaczynał służbę wśród dzieci, później młodzieży jako lider młodzieżowy.
Od 1981 roku był przełożonym, a potem Pastorem Zboru w Szczytnie. Przez pierwsze lata, ok. 10-u, regularnie dojeżdżał do zboru w Szczytnie z Olsztyna, który był wówczas jego miejscem zamieszkania. Pełnił tę służbę do 2012 roku.
Jako Pastor Zboru zapraszał wielu gości z Polski i z zagranicy, organizował ewangelizacje namiotowe, w Domu Kultury, miał swój udział w powstawaniu innych zborów i placówek.
W latach 80-tych prowadził rozbudowę budynku kościelnego, od 1989 roku: budowę Domu Rekolekcyjnego, a od 1997: kolejną rozbudowę kościelnego budynku. Co ciekawe – te trzy etapy budowy otrzymał od Boga w postaci wizji w śnie.
W latach 2000-2004 pełnił funkcję Prezbitera Okręgowego, będąc jednocześnie członkiem Naczelnej Rady Kościoła.
Udzielił wiele ślubów, chrztów (określany był „Zygmuntem – chrzcicielem”) oraz pożegnań tych, co zasnęli w Panu, nie odmawiał też pogrzebów innym.
Reprezentował Kościół poza granicami kraju: na Węgrzech, w Niemczech, Wielkiej Brytanii, na Litwie, Białorusi, Ukrainie, Mołdawii.
Przez wiele lat zaangażowany był w ogólnopolską agendę KZ „Służbę Szalom”.
Był również wieloletnim członkiem kościelnej Komisji Kontrolującej, znającym się szczególnie na sprawach finansowych. To jeden z Jego szczególnych darów.
Był nawet przez jakiś czas zaangażowany w służbę wśród seniorów.