Blog pastora

30 października 2018

„CISZA … POTRZEBNA OD ZARAZ”

Dzisiaj prosta myśl.

Ostatnio dużo się dzieje. Dynamika wydarzeń w życiu publicznym jest całkiem niezła. M. in.: wybory samorządowe (a właściwie kampania wyborcza, bo sam wybór to chwila), 100-lecie odzyskania przez Polskę Niepodległości i różne w związku z tym tematy, jak Marsz Niepodległości, czy nawet sprawa wolnego 12 listopada, Tęczowe Piątki , wciąż na tapecie sprawa Sądu Najwyższego, jak co roku Haloween (choć już coraz mniej obecny temat), ale także Wszystkich Świętych i Święto Zmarłych . Z drugiej strony, niezbyt nośne tematy, ale obecne: 501 rocznica Reformacji, Międzynarodowy Dzień Modlitwy za Prześladowany Kościół i inne.

A teraz ta prosta myśl: Tuż po pierwszej turze wyborów w poniedziałek w radiu prowadzący pyta radiosłuchacza, jaką muzę puścić, a ten: CISZĘ WYBORCZĄ. Tak na poważnie życzę wszystkim, w tym szumie zdarzeń – umiejętności wyciszenia się, czasem po prostu CISZY, zdystansowania się, odpoczynku, aby nie dać się pędowi zdarzeń. Niech one nie decydują o nas , a tylko my o nich. Pastor Sławek

5 października 2018

„MASZ WYBÓR”

No i zaczęło się. Festiwal obietnic trwa. Wszędzie na FB posty z twarzami chętnych do rządzenia, obok „naturalnych” zdjęć numer okręgu wyborczego, pozycja na liście wyborczej, no i hasło. Nie mówiąc o telewizji, innych mediach czy ulicy. I już mniej więcej tak przez kolejnych naście miesięcy.

Skłania mnie to do jednej (między innymi) refleksji. To dobrze, że mamy wybór. Ja też z niego przy każdych wyborach korzystam. WYBÓR jest wartością. Pewnie szybko ktoś mi pokaże, że w życiu nie zawsze tak jest. I pewnie będzie w tym racja. Ale nie o to tu chodzi.

Już na początku Biblii jest mowa o wyborze (patrz: historia Adama i Ewy). Różne inny historie, staro- i nowotestamentowe, pokazują, że wybór towarzyszy człowiekowi. Przecież podstawowe przesłanie biblijne o zbawieniu, nowonarodzeniu jest oparte na WYBORZE. Kościół, w którym mam przywilej być Pastorem, wartość wyboru podkreśla. I to w życiu codziennym. Gdzie pójdę, co obejrzę, z kim nawiążę relacje, do którego kościoła będę chodził. Najgorsze w tym temacie jest robienie tego wszystkiego bez wyboru, jakby z przydziału, obowiązku, tak wypada – bo inni to robią, bo wszyscy w mojej rodzinie chodzą do tego kościoła itd.

Życzę wszystkim i zachęcam do tego – traktujmy WYBÓR jako wartość, dokonujmy wyborów, niech nikt Ci nie narzuca Twojej przynależności religijnej czy towarzyskiej.

A co do najbliższych wyborów – wybierajmy świadomie i mądrze. Tego sobie i wszystkim życzę z całego serca – Pastor Sławek.

18 sierpnia 2018

„TAK BYĆ NIE POWINNO”

I od razu nasuwa się pytanie – co? Co nie powinno tak być?
Tak właśnie, trochę prowokacyjnie, rozpocząłem dzisiejsze kazanie.
Sformułowanie to pochodzi z Biblii, a dokładnie z listu Jakuba 3;10.
Co więc być nie powinno? Mówiłem o trzech rzeczach (wśród wielu innych):
1.” Z tych samych ust wychodzić błogosławieństwo i przekleństwo” (Jak.3;10-11), czyli konieczne jest pilnowanie swojego języka. Nie może być tak, że w jednej chwili chwalimy Boga, śpiewamy Mu, a w drugiej – obgadujemy, obmawiamy, używamy bluźnierczych słów, źle mówimy o innych. TAK BYĆ NIE POWINNO
2. Troszczyć się swoje życie, zamiast szukać Królestwa Bożego (Mat.6;33-34). I nie chodzi przecież o to, by nie myśleć o swoim doczesnym życiu, pracy, szkole. Należy wręcz to robić. Niedobrze natomiast jest w tym wszystkim nie mieć czasu na Boże sprawy, na Kościół, czytanie Biblii. TAK BYĆ NIE POWINNO
3. „Służyć dwom panom „(Mat.6;24), „kuleć na dwie strony” (1Król.18;21) I tu Biblia uczy, że nie da się iść dwoma drogami, żyć trochę dla siebie, trochę dla Boga, trochę być w kościele, a trochę nie; trochę być w jednej społeczności, trochę w innej; trochę kochać żonę, a trochę inną… itp. TAK BYĆ NIE POWINNO

1 lipca 2018

„UZDROWIENIE”

W ostatnią niedzielę ,1 lipca, głosiłem na temat uzdrowienia. O uzdrowieniu można dużo i różnie mówić. Funkcjonują w tym temacie różne praktyki, a nawet dogmaty. Ale nie o nich tym razem mówiłem. Prosty przekaz oparty był na 16 wersecie 9 rozdziału listu do Rzymian: „… nie zależy to od woli człowieka ani od jego zabiegów, lecz od zmiłowania Bożego” oraz na wyznaniu wiary Kościoła Zielonoświątkowego, które w tym temacie mówi, że :”Wierzymy w uzdrowienie chorych jako znak łaski i mocy Bożej.”
I te dwie prawdy były podstawą przesłania:
1. Uzdrowienie to łaska Boża, to Bóg decyduje, kiedy uzdrawia. Człowiek może tylko wołać o uzdrowienie, może nawet mieć dar uzdrawiania. Ale jednak to ostatecznie od Boga zależy, czy uzdrowienie nastąpi, czy nie. Bo przecież bywa różnie, i to niezależnie od człowieka.
2. Uzdrowienie to przejaw Bożej mocy. To działanie nadprzyrodzone, za którym stoi Bóg, nie człowiek. To działanie może być natychmiastowe, może być rozłożone w czasie, może być stopniowe, może nastąpić we współpracy z medycyną, ale przede wszystkim stoi za nim Bóg i jest dowodem na Jego moc.

29 czerwca 2018

„NIE WSTYDŹ SIĘ”

W niedzielę 24 czerwca mieliśmy w zborze tzw. Zakończenie Roku Szkolnego. Oznacza to, że dziękowaliśmy Bogu w modlitwie za dzieci i młodzież, za szkołę, za naukę w zborze, a więc i za katechetów. Mieliśmy również wspólną ucztę agape (czyt. grila).
Przede wszystkim jednak dzieliłem się Słowem, które w dużym stopniu, choć nie tylko, odniosłem do młodych. Mówiłem o wstydzie.
Poczucie wstydu bywa w życiu zaletą, często jest jedną z cennych wartości, np. w obliczu grzechu.
Tym razem jednak podkreślałem, że wstyd może być wadą, przeszkodą, a za motto użyłem słowa ap. Pawła z Listu do Rzymian: „Albowiem nie wstydzę się …” (1;16).
W tym wpisie, tak jak w tamtym kazaniu, wyróżnię trzy sytuacje, o których Biblia wyraźnie mówi, że nie można się wstydzić:
1. „Albowiem nie wstydzę się ewangelii Chrystusowej” (Rzym.1;16), „…mówić będę o świadectwach twoich i nie będę się wstydził” (Ps.119;46) – czyli wiary w Chrystusa, ewangelii, czyli Dobrej Nowiny o Jezusie Chrystusie.
2. „… nie wstydzi się nazywać ich braćmi” (Hebr.2;11), „Nie wstydź się więc świadectwa o Panu naszym, ani mnie …” (2 Tym.1;8) – czyli przynależności religijnej, Kościelnej, ludzi, z którymi jesteś w Kościele.
3. „… znoszę te cierpienia, ale nie wstydzę się ..” (2 Tym.1;12), „… więzów moich się nie wstydził.”
(2 Tym.1;16) – czyli przeżywania trudnych chwil w życiu, różnych doświadczeń, bycia chorym … itp. To żaden wstyd, zwłaszcza w czasach, w których pielęgnuje się sukces, bycie fit, modę …itp.
Z całego serca życzę wszystkim – NIE WSTYDŻ SIĘ. Pastor Sławek.

12 maja 2018

„ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO”

To szczególne wydarzenie, które zostało opisane m. in. w Dziejach Apostolskich, bywa różnie interpretowane, oceniane. Dla jednych to przeszłość, zdarzenie dane dla wtedy żyjących, dla drugich rzecz w ogóle nie do zaakceptowania, dla jeszcze innych cel sam w sobie, stawianie przeżyć w samym centrum swej wiary. Niektóre Kościoły w swoim Wyznaniu Wiary odwołują się do tego wydarzenia pielęgnując i dziś przeżycia duchowe, inne z kolei pomijają ten fakt, czy wręcz go dyskredytują.
Oto kilka prawd na temat Ducha Świętego, które są mi bliskie, i to nie tylko z powodu bycia Pastorem Kościoła Zielonoświątkowego, w nazwie nawet odwołującego się do Zielonych Świąt, czyli Dnia Zesłania Ducha Świętego, ale przede wszystkim z racji osobistych przeżyć, których w swoim życiu doświadczyłem:
1. D. Św. To jedna z trzech osób trójjedynego Boga (jest osobą, a nie nieokreślonym bytem, siłą, mocą, energią).
2. Rola D. Św. – Pocieszyciel, nauczy, przypomni, wprowadzi we wszelką prawdę, złoży świadectwo o Jezusie – koncentruje naszą uwagę nie na sobie, a na Jezusie.
3. Owoc D. Św. – to nasze zaangażowanie, to od nas dużo zależy ile okażemy miłości, radości, pokoju, cierpliwości, itp.
4. Dary D. Św. – to dary Boże, to od Niego zależy ich obecność w życiu człowieka, choć można też się o nie starać (Bóg obdarowuje „tak jak chce”).
5. Chrzest D. Św. jako jeden z darów [Zielone Świątki, Pięćdziesiątnica], dany ludziom jako moc do skutecznego świadectwa o Jezusie.
6. Wszystko w Kościele, w tym duchowe przeżycia, powinny być „ku wspólnemu pożytkowi”, „ku zbudowaniu”.
7. Działanie Ducha jest różnorodne, ale pochodzi z jednego źródła [jedność w różnorodności].
8. Duchowość nie jest w opozycji do porządku, planowania. Te dwie rzeczy współistnieją za sobą.
9. Duchowość powinna być połączona z Bożym charakterem, usposobieniem Jezusa, czyli przede wszystkim z pokorą, uniżeniem.
10. … Tak szczerze życzę z całego serca wszystkim pragnącym prawdziwej, właściwej obecności i właściwego zrozumienia rzeczywistości duchowej. Jak powiedział Jezus, parafrazując Jego słowa – kto pragnie, niech przyjdzie i pije, a to mówił o Duchu Świętym.
Pastor Sławek

6 kwietnia 2018

„PRZEŁOM WIELKANOCNYCH WYDARZEŃ”

Jesteśmy kilka dni po świętach wielkanocnych. I co? No właśnie, i co dalej? Wróciliśmy do pracy, do szkół, pewnie w większości najedzeni, wypoczęci. A może niektórzy już czekają na majówkę (w najlepszym układzie to nawet 9 dni).
Dzisiaj dwie myśli w związku z tym:
1. Śmierć i zmartwychwstanie to elementy większej układanki, od proroctw o Jezusie, poprzez Jego narodzenie aż po wniebowstąpienie, czy wręcz koniec wszystkiego. Po zmartwychwstaniu Jezusa też miało miejsce coś niesamowitego, nadnaturalnie cudownego. Jezus przez 40 dni ukazywał się wielu ludziom, nawet ponad pięciuset naraz. I właśnie tak jakby w tym okresie jesteśmy teraz. No i pytanie – Czy dzisiaj Jezus „ukazuje się”? Czy ludzie go dostrzegają? Czy Ty widzisz Jego obecność w życiu, czy tylko zarezerwowana jest ona na okazjonalne święta?
2. Śmierć i zmartwychwstanie dokonały czegoś wyjątkowego, stały się przełomem w historii. Czy mamy tego świadomość? Przecież grób po Jezusie jest pusty; nasze chrześcijaństwo nie jest daremne, ma sens. Czy ktoś lubiłby robić rzeczy bez sensu? Jezus również powstając martwych wyraźnie pokazał, że opanował śmierć, jest ona mu poddana, a przez to chce dać życie każdemu człowiekowi, również i życie wieczne.
Tego wszystkim życzę – Pastor Sławek.

27 lutego 2018

„NIE MA JUŻ Z NAMI PASTORA ZYGMUNTA MAJEWSKIEGO’

Wczoraj pożegnaliśmy, już Śp. Pastora Z. Majewskiego – a przede wszystkim pożegnałem swojego ojca, mojego tatę.
Różne myśli przychodzą przy tej okazji. Emocjonalny smutek, ból, pustka, brak miesza się z wiarą w to, że kiedyś się zobaczymy. Z jednej strony łzy, z drugiej pewność w życie wieczne, wiara w niebo.
Jedna z refleksji, która mnie naszła, to ta o uczciwości. Jaką nieuczciwością jest pozbawiać człowieka możliwości wylania łez po stracie, przeżywania smutku, a nawet bólu. W imię czego? Tego, żeby zachować twarz? Żeby rzekomo podważyć mocne, silne chrześcijaństwo? To zwyczajnie nieuczciwe. To Boże Słowo mówi o naszych słabościach, niedociągnięciach, to w nim przeczytamy, że w słabości naszej jest siła, ale nie z nas, a z Boga. To On daje moc, pociechę w bólu. To On daje siłę, a kiedy, jak nie w słabości?
I jeszcze jedna refleksja: ostatecznie to nie od naszych zabiegów zależy Boże działanie, ale od Jego woli, od Jego zmiłowania (List do Rzymian 9 rozdział) – Pastor Sławek.

27 stycznia 2018

„ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ”

Te krótkie proste słowa skłaniają mnie do pewnej refleksji. Ich pełniejsze brzmienie to: „Zatrzymaj się na chwilę, a ja wyjawię ci słowo Boże” i pochodzi ono z 1 Księgi Samuela 9;27.
Dzisiejsza refleksja skierowana jest i do tych, dla których Biblia jest świętą księgą, ale i do tych, którzy uważają inaczej. A szczególnie do tych, którzy biegną przez życie, wręcz pędzą, pracują i uczą się ponad siły, a przy tym nie mają na nic czasu, a doba zdecydowanie za krótko dla nich trwa.
TRZEBA to koniecznie zmienić!!! Znajdź czas na inne zajęcia, niż te codziennie konieczne. Spędzaj czas z rodziną, pójdź na zakupy, pooglądajcie coś razem, czytaj, … chodź do Kościoła, znajdź czas dla Boga, szukaj trwałych wartości, nie daj się pędowi życia.
Pisze o tym, bo sam ”niejedno mam na głowie”. Jestem Pastorem Kościoła Zielonoświątkowego, mam rodzinę (w pełnym składzie) z codziennymi radościami, ale i trudnościami, pracuję też zawodowo i zarabianie na przysłowiowy chleb tak samo nie jest mi obce. I dlatego tym bardziej zachęcam – „ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ”.
Pastor Sławek.

1 stycznia 2018

ŻYCZENIA NOWOROCZNE

No i mamy Nowy Rok A. D. 2018. Chciałbym z tego powodu złożyć wszystkim nietypowe życzenia, unikające oklepanych słów typu: zdrowych, wesołych, szczęśliwego, czy nawet błogosławionego… Oczywiście nie o same słowa chodzi, co o intencje, motywacje kryjące się za nimi.

Często obserwujemy, że w naszych codziennych zmaganiach jednym się udaje, innym nie. Staramy się, ZABIEGAMY o powodzenie, które jedni mają, drudzy nie. Jedni mają pieniądze, innym nie starcza do pierwszego. Jedni są zdrowi, choć palą, piją, inni chorują, choć nie są uzależnieni. Jedne małżeństwa są szczęśliwe, a inne rozwodzą się. Jedne Kościoły przeżywają rozkwit, inne stagnację. Chyba naturalnym jest pytanie DLACZEGO tak jest? Czy zrobiłem wszystko, co trzeba było? Szukamy odpowiedzi, jedni w religii, inni gdzie indziej.

Moje życzenia w związku z tymi wątpliwościami oparte są o dwa fragmenty biblijne (oba z 9 rozdziału Listu do Rzymian). PAMIĘTAJMY w Nowym Roku, że:
1. Bóg jest suwerenny i działa, jak chce. To on decyduje, kiedy odpowiada na nasze wołania, a kiedy nie. Całe szczęście, że to nie my o tym decydujemy (w.15: „Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, a zlituję się, nad kim się zlituję”)
2. Choć powinniśmy zabiegać o dobro, rozwój, powodzenie, to trzeba pamiętać, że (w. 16:) „Nie zależy to od woli człowieka, ani OD JEGO ZABIEGÓW, lecz od zmiłowania Bożego”
Z najlepszymi życzeniami noworocznymi – Pastor Sławek.

16 grudnia 2017

ŚWIĘTA TUŻ TUŻ … Już za tydzień święta. Jak zwykle dużo się wokół nich dzieje. I dobrze. A dla niektórych może źle. Różne rzeczy są dla nas w tym szczególnym okresie ważne. Dla jednych szał zakupów, robienie prezentów, dla innych gotowanie potraw (może są jeszcze tacy, co to lubią – mam na myśli nie samo gotowanie, co urobienie się przedświąteczne); dla innych to okazja do spotkań rodzinnych, a może nawet wyjazdów.

Chciałbym z tej okazji wszystkim czegoś życzyć, co jednocześnie pokazuje, co dla mnie jest ważne w tym okresie przedświątecznym i podczas samych świąt, a co jest zapisane w Biblii: „Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.” (Ew. Jana 3;16). Życzę tego, aby nie zapomnieć, po co to wszystko. Albo też właściwie z jakiego powodu. Przecież Jezus narodził się nie po to, żeby obchodzić święta (choć nie jest to samo w sobie złe), nie po to, by wpadać w szał zakupów (choć trzeba je zrobić – dwa dni bez sklepów, to dla niektórych przecież katastrofa). Jezus został posłany na świat przez Boga (piszę o tym w końcu w chrześcijańskim kraju), aby zbawić ludzi, wybawić ich, uwolnić od grzechu, żeby Mu służono każdego dnia.

I właśnie tego wszystkim życzę, nie zapomnijmy o najważniejszym – Pastor Sławek

28 listopada 2017

O (zakazie) HANDLU W NIEDZIELE

Wiele tematów podejmuje dynamicznie toczące się tzw. życie publiczne. A to tocząca się (albo nie) dyskusja o polskim sądownictwie, a to wpisy i komentarze znanych polityków na portalach społecznościowych, a to sondaże (przecież pomału wchodzimy w rok wyborczy, … oj będzie się działo…) i inne. A wśród nich m. in. ten dotyczący najnowszej wersji kwestii zakazu handlu w niedzielę. Nie chcę w tym wpisie zajmować stanowiska, bo, wbrew pozorom, temat nie jest jednoznaczny, ale wśród wielu wypowiedzi na ten temat, zwróciło moją uwagę stwierdzenie, że ludziom należy się wolne w ostatni dzień tygodnia. No właśnie … OSTATNI??? Moim skromnym zdaniem, jeżeli już, to w PIERWSZY. Drobiazg? Czepianie się? NIE, ale luźna refleksja. Ja rozpoczynam tydzień od niedzieli i, zgodnie z nauką Nowego Testamentu w Biblii, od wolnego, od świętowania, od bycia w moim Kościele. Może ktoś rzeczywiście zaczyna tydzień od poniedziałkowego poranka, od trudnego zrywania się do pracy, od narzekań i oczekiwania na weekend. Niby drobiazg, ale mentalnie pozwala na właściwe rozłożenie tygodniowych sił. Nie ma to jak rozpocząć od wolnego (niedziela), zakończyć wolnym (sobota – wiadomo, nie wszyscy), a po drodze … tylko pięć dni roboczych… Z pozdrowieniami – Pastor Sławek

27 października 2017

CO MYŚLĘ O 500-LECIU REFORMACJI?

Obecny rok – 2017 – to wzmożone różne działania upamiętniające tę rocznicę. 31 października 2017 to szczególna data w kontekście obchodów 500-lecia reformacji. Co ciekawe w opinii publicznej, w obiegu informacyjnym dominują dwie, za to skrajne oceny tej rocznicy. Ja też mam swoje przemyślenia, którymi chcę podzielić się z czytelnikami tego wpisu.

Można zauważyć, że z jednej strony poprzez różne działania próbuje się upamiętnić rolę reformacji w historii Kościoła. Organizuje się koncerty, wygłasza prelekcje, wykłady, organizuje się spotkania, nabożeństwa, na które zaprasza się włodarzy miast czy przedstawicieli duchowieństwa. No właśnie. I tu pojawia się dwugłos. Bo, zwłaszcza ze strony duchowieństwa (niektórych jego przedstawicieli), słychać słowa krytyki. W mediach też raczej nie usłyszymy informacji, programów o 500-leciu reformacji. Dlaczego? Bo przecież reformacja ostatecznie (bo nie w założeniu chyba) doprowadziła do rozłamu Kościoła. Podważyła dotychczasową pozycję Kościoła, jego siłę i dominację. Więc co tu świętować? Porażkę?

Jako pastor zboru z natury swej charyzmatycznego oczywiście doceniam wkład reformacji i jej podstawowych zasad. Utożsamiam się z nimi, jednak nie do końca świętowanie tej rocznicy zaspakaja moje spojrzenie na kształt Kościoła opartego na przekazie biblijnym (zwłaszcza opartym na funkcjonowaniu pierwszego kościoła opisanego w Dziejach Apostolskich). W różnych komentarzach, ogłoszeniach o świętowaniu rocznicy czuję niedosyt.

Jak najbardziej fundamentalnymi dla mnie zasadami są: Tylko Pismo Święte (SOLA SCRIPTURA), Tylko Chrystus (SOLUS CHRISTUS), Tylko Łaska (SOLA GRATIA), Tylko Wiara (SOLA FIDE), Tylko Bogu Chwała (SOLI DEO GLORIA). Ale brakuje mi czegoś.

Pan Jezus odchodząc z tej ziemi polecił swoim uczniom, by oczekiwali na Ducha Świętego. To akcentowanie Jego koniecznej obecności w życiu Kościoła jest dla mnie niezbędne, by nie popaść w kolejną pobożność czy religijność. To ożywcze tchnienie jest nam potrzebne na 500-lecie reformacji, czy przy każdej kolejnej okazji świętowania. To z jednej strony właściwa nauka, teologia, zrozumienie nauk Chrystusa, ale z drugiej – działanie Ducha Świętego, poruszenie serca człowieka powinny tworzyć obraz współczesnego Kościoła.

Z najlepszymi życzeniami pełnej ewangelii – Pastor Sławek.

30 września 2017

CHRZEST WIARY „Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony” (Ew. Marka 16;16)

W ostatnią niedzielę, 24 września br., mieliśmy wyjątkową uroczystość – Chrzest Wodny, nazywany przez nas Chrztem Wiary. W nawiązaniu do tego wydarzenia kilka kluczowych myśli o chrzcie, jaki praktykujemy w naszym Kościele, zwłaszcza, że w naszym kraju zdecydowanie inne rozumienie chrztu dominuje:
1.Zgodnie z cytatem pod tytułem tego wpisu warunkiem przyjęcia chrztu jest wiara człowieka chcącego się ochrzcić. No i właśnie – kto może uwierzyć? Raczej nie niemowlę, tylko osoba dorosła (nie chodzi o umowne 18 lat, a o świadomość). Człowiek musi dokonać wyboru, a nie może tego zrobić dziecko.
2.Kolejnym warunkiem jest upamiętanie. W Dziejach.Apostolskich.2;38 jest napisane: „Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić”. Żeby być ochrzczonym, z życiem człowieka musi się coś stać. Musi się ono zmienić, oczywiście na lepsze. My nazywamy to upamiętaniem, nawróceniem, odrodzeniem.
3.I wreszcie trzecia myśl. Chrzest to inaczej, zgodnie z Biblią, zanurzenie. Dlatego mamy chrzty w jeziorach, rzekach, czy, jak my w zeszłym tygodniu, w basenie. Osoba chrzczona jest zanurzona w wodzie całkowicie – tak ochrzczony został sam Pan Jezus, i takie dał polecenie swoim uczniom, czyli też nam dzisiaj.

2 września 2017

I ZNÓW … POCZĄTEK ROKU SZKOLNEGO

Rok temu, dokładnie 4 września 2016, i to z powodu tego samego zdarzenia – czyli rozpoczęcia roku szkolnego – napisałem pierwszy post na fb i wpis w moim blogu na stronie kościoła, którego mam przywilej być pastorem (kzszczytno.pl). Od tego czasu wiele się wydarzyło (jest się rok bliżej do emerytury, starsza córka jest w liceum, młodszy synek ma prawie półtora roku), jednak z cyklicznością życia trzeba się pogodzić (stąd tytuł tego wpisu). I podobnie jak wtedy, składam wszystkim najlepsze życzenia, bo każdy z nas jest jakoś związany ze szkołą (mamy dzieci, wnuki, rodzeństwo, sąsiedztwo, dzieci w kościołach, dzieci znajomych …). I chociaż ostatni tydzień wakacji nie był najlepszy – zimno, deszcze, przegrana 0:4 z Duńczykami w nożną, przegrana 0:3 ze Słowenią w siatkę, jakieś zgrzyty, jak zwykle, w polityce, to mam nadzieję, że rozwój roku szkolnego i jego finał będą o wiele lepsze. Tego życzę z całego serca – Pastor Sławek.

23 lipca 2017

DUMA NARODOWA

W ostatnich tygodniach, z pozoru tylko spokojnych wakacyjnych dniach, dużo się działo w naszym kraju. Do Polski przyjechał z wizytą prezydent Stanów Zjednoczonych D. Trump. Mieliśmy kolejną miesięcznicę smoleńską, wokół której zawsze dużo się dzieje. Ostatni tydzień to z kolei fala protestów odbywających się w wielu miastach Polski przeciw polityce rządu w sprawie polskiego sądownictwa. Już jak na wakacje to całkiem sporo. Nieprawdaż? Przy tym, gdzie ucho nie przyłożyć, wszyscy mają usta pełne dumnych haseł: wolności, niezależności, dobra ojczyzny. Do tego każdy jest pewny, że tylko on ma rację. Duma wręcz rozpiera. Każdy powołuje się na suwerena, czyli naród. Jak by ktoś z boku posłuchał, to można się pogubić.

Mnie, można by powiedzieć, też rozpiera duma. Jestem Polakiem, z krwi i kości. Ale patrzę na to inaczej. Najważniejsze jest być dobrym człowiekiem, okazywać szacunek drugiemu człowiekowi, niezależnie od jego przekonań, nie ignorować drugiego, nie robić mu na przekór, nie szukać zemsty, nie narzucać się … itp. A wszystko to jest możliwe, moim skromnym zdaniem, tylko dzięki wierze w prawdziwego Boga i Jego Syna-Jezusa. Można oczywiście też samemu spróbować być takiemu, ale szczerze? Wątpię, by to było możliwe.

Bądźmy dumnym narodem, ale pamiętajmy, jest coś ponad to. Z najlepszymi życzeniami – Pastor Sławek.

22 czerwca 2017

70-LECIE ZBORU

17 czerwca br. obchodziliśmy uroczystość 70-lecia zboru „BETEL” Kościoła Zielonoświątkowego w Szczytnie. Działo się sporo, co można zobaczyć na zdjęciach w zakładce AKTUALNOŚCI. W tym miejscu jednak chciałbym ku pamięci zadedykować wszystkim, a szczególnie wiernym naszego zboru Słowo z ks. Aggeusza 2;9, „Przyszła chwała tego domu będzie większa niż dawna – mówi Pan Zastępów – i miejsce to obdarzę pokojem…” Dwie prawdy są tu dla mnie kluczowe:
1. „DAWNA CHWAŁA”, czyli właściwy stosunek do przeszłości. Za nami 70 lat istnienia w Szczytnie. Były to wzloty i upadki, ale w tym wszystkim Bóg objawiał swoją chwałę. Nie można przekreślać przeszłości, ale ją uznać i szanować.
2. „PRZYSZŁA CHWAŁA’, czyli wiara w Bożą obietnicę, że przyszłość, przy wspaniałej przeszłości, będzie lepsza, a Bóg będzie jeszcze więcej błogosławić.
Wszystkim z całego serca tego życzę – Pastor Sławek

4 czerwca 2017

ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO

Dzisiaj kilka refleksji na temat zesłania Ducha Świętego opisanego w Dziejach Apostolskich. A głównie elementów, które wpłynęły na to, że miało ono miejsce. Oczywiście działanie Boga w życiu człowieka, jak zawsze, jest Jego suwerenną decyzją, ale Biblia wskazuje nam na postawy, które mogą wpłynąć na Boże działanie w nas. Oto cztery takie elementy, którymi, w rozwiniętej formie, mogłem dzisiaj dzielić się kazaniem na nabożeństwie w zborze:

  1. „Oczekujcie obietnicy Ojca, o której słyszeliście ode mnie” (Dz. Ap. 1;4). Ważna jest świadomość Bożych obietnic, wiedza na ich temat, a potem uchwycenie się ich, pamiętanie, przypominanie, powoływanie się na nie w modlitwach.
  2. „Nie oddalajcie się z Jerozolimy” (Dz. Ap. 1;4). A Jerozolima to społeczność z ludźmi wierzącymi, to zbór, w którym powinniśmy przebywać i oczekiwać na Bożą obecność.
  3. „Ci wszyscy trwali … w modlitwie” (Dz. Ap. 1;14). Kolejna rzecz to ta, o której Jezus mówi „że powinni zawsze się modlić i nie ustawać” (Ew. Łuk. 18;1). Nie można przerywać ciągłości w modlitwie, nawet jeśli nie widzimy jeszcze efektów.
  4. „Ci wszyscy trwali jednomyślnie …” (Dz. Ap. 1;14). I wreszcie to, z czym dzisiaj wielu ma problem. Dążenie do jednomyślności, jedności, pokoju, a nie samowoli, niezależności.

Oczekując na Boże działanie, zawsze róbmy to, co do nas należy. I tak nie ma gwarancji, bo Bóg jest suwerenny. Ale jeśli nie będziemy robić, co trzeba, to mało prawdopodobne, że coś się wydarzy. Choć … przecież Bóg jest niezależny … – Pastor Sławek

20 maja 2017

NIE DAJ ZAMKNĄĆ SOBIE UST.

Podstawą dzisiejszej refleksji są fragmenty zapisane w Dz. Ap. 4; 18-20 oraz 5; 40-42. Czytamy tu o tym, że apostołowie Piotr i Jan dwukrotnie stanęli przed Radą ‘przełożonych i starszych i uczonych w Piśmie”. Zabroniono im wtedy mówić czy nauczać „w imieniu Jezusa”. Co wtedy zrobili? „Nie przestawali … nauczać i zwiastować dobrą nowinę o Chrystusie Jezusie”, a Piotr odpowiedział uczonym, że „nie możemy nie mówić o tym, co widzieliśmy i słyszeliśmy” oraz „czy słuszna to rzecz w obliczu Boga raczej was słuchać aniżeli Boga?”

Jaka płynie z tego nauka? Ważna jest mądrość w tym, co mówimy, kiedy i gdzie. Ważna jest umiejętność mówienia o Jezusie, o swoich poglądach, deklarowanie, kim jesteśmy. To dobrze, jeśli nie jesteśmy w tym nachalni, czasem może nawet dyskretni. Ale jednak ważniejsze jest mówienie, określanie siebie, zajmowanie stanowiska w określonych sytuacjach.

Niech Bóg da każdemu umiejętność podejmowania właściwych decyzji, kiedy mówić, a kiedy przemilczeć. Kiedy deklarować, a kiedy czekać na możliwość określania się. Myślę, że i jedno i drugie, tak rozumiem czytając Biblię, jest czymś, co mieści się w granicach prawdziwego chrześcijaństwa – Pastor Sławek.

9 maja 2017

DLACZEGO?
Dzisiaj, w nawiązaniu do mojego wpisu na blogu/postu 7-9 października 2016, kolejne rozważania, które są próbą odpowiedzi na pytanie, dlaczego Bóg nie zawsze odpowiada na modlitwy. Dlaczego jedni mają powodzenie, a inni nie mogą znaleźć pracy, jedni są uzdrawiani, a inni nie?:
1. W 6 rozdziale Ewangelii Jana czytamy, że wielu od Jezusa odeszło, bo się zgorszyli Jego słowami. Jezus wyraźnie tu naucza, że jest CHLEBEM ŻYWOTA i ludzie powinni iść za Nim nie ze względu na cuda, odpowiedzi na modlitwy, ale dlatego, że mogą być przez Niego nakarmieni. Ważna lekcja tego rozdziału polega na tym, żeby, tak jak codzienny chleb, Jezus stał się naszym codziennym pokarmem, niezależnie od innych okoliczności.
2. W 18 rozdziale Ewangelii Łukasza czytamy o wdowie, która nachodzi sędziego, jest wręcz natarczywa, by jej pomógł. Komentarz Jezusa jest jednoznaczny – Bóg może odpowiedzieć w każdej chwili, ale czasem zwleka. I ważne pytanie Jezusa – czy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? To pokazuje, że od odpowiedzi na nasze sprawy o wiele ważniejsza w oczach Bożych jest nasza w Niego wiara.
Pozostawiam z tymi rozważaniami – Pastor Sławek.

5 maja 2017

BYCIE PORZĄDNYM CZŁOWIEKIEM

5 lutego br. wygłosiłem niedzielne kazanie na temat: „Być porządnym człowiekiem nie wystarczy”, a ukazało się one w 4 numerze „Betelki”. Postawiłem wówczas dwie główne tezy:

  1. Trzeba być dobrym, porządnym człowiekiem wierzącym, postępującym zgodnie z biblijnymi zasadami życia chrześcijańskiego.
  2. Jednak to jeszcze nie wszystko, to nie wystarczy.

Nie będę tu powtarzał kazania, ale wtedy skoncentrowałem się na drugiej myśli, podkreślając, że najważniejsza jest osobista więź z Jezusem, relacje z Nim, a nie same zasady, pobożność, czy wręcz religijność.

Natomiast kazanie to samego mnie skłoniło do refleksji na temat pierwszej myśli. Zacząłem zastanawiać się, jak po chrześcijańsku być porządnym człowiekiem. Owocem tego były kolejne, tym razem piątkowe kazania dotyczące biblijnych zasad życia chrześcijańskiego.

Chciałbym w tym krótkim artykule przedstawić moje najważniejsze wnioski w tym temacie płynące z wybranych fragmentów Słowa Bożego. W kolejnych swych usługach piątkowych oparłem się na następujących fragmentach: Ef. 4;25–5,33 (10 lutego), Rzym. 12;9-21 (24 lutego), List do Filipian (10 marca), Kol. 3;1-25 (7 kwietnia) oraz List do Tytusa (5 maja).

A oto wnioski, które z podanych fragmentów Biblii tworzą obraz porządnego wierzącego człowieka. Pogrupowałem je w podobnych znaczeniowo obszarach, o których można praktycznie przeczytać w każdym z pięciu wymienionych wyżej fragmentów Słowa Bożego (i wielu innych):

  1. Prawda, uczciwość, przestrzeganie prawa.
  2. Sprawiedliwość, bezstronność wobec innych ludzi.
  3. Pokój, spokój, jedność, dążenie do pokoju, porozumienia. Unikanie nieporozumień, kłótni, sporów, podziałów.
  4. Łagodność, uprzejmość, nie opryskliwość.
  5. Przebaczenie, nie gniewanie się.
  6. Pracowitość, szacunek do pracy, nie lenistwo, obijanie się, unikanie pracy.
  7. Błogosławienie pracodawców, modlitwa o wszelkie zwierzchności, a nie szemranie.
  8. Pilnowanie języka, mowy – budowanie innych, błogosławienie. Nie używanie słów nieprzyzwoitych, próżnych, nieprzeklinanie innych, nieobgadywanie.
  9. Właściwy, Boży porządek w rodzinie – role przypisane mężom, żonom, dzieciom, dziadkom.
  10. Pilnowanie zdrowej nauki.

Oczywiście pozwoliłem sobie tylko wymienić powyższe zasady życia chrześcijańskiego. Przekonanych do tego nie muszę przekonywać, a ewentualnych nieprzekonanych mogę tylko zachęcić do czytania podanych wyżej fragmentów Bibli. Z pozdrowieniami dla wszystkich czytających – Pastor Sławek.

29 kwietnia 2017

BYĆ SŁUGĄ

Dzisiaj zacytowana moja wypowiedź z Dnia Dziękczynienia – konferencji Gwiazdkowej Niespodzianki w naszym zborze 29 kwietnia br. Cytat pochodzi z zapisu na facebooku, a autorem jest Pastor Zboru KZ w Koszalinie – Marek Kurkierewicz:

„Szczytno, zbór KZ, kolejny Dzień Dziękczynienia za Gwiazdkową Niespodziankę, dzisiaj dla zborów z Warmii i Mazur. Na wstępie rozważanie biblijne pastora Sławka Majewskiego na podstawie Flp 2,5-11 i wnioski, które mnie bardzo poruszyły. 1) Podobnie jak Syn Boży, który „był w postaci Bożej”, tak my dostąpiliśmy wyjątkowego zaszczytu, bo znaleźliśmy się „w Bogu”, żyjemy w Nim; to wyróżnienie i zaszczyt. Ale z tego powodu nie zadzieramy głowy, nie uważamy się za niewiadomo kogo, ale jak Chrystus jesteśmy sługami. Właśnie postawą sługi naśladujemy naszego Pana. 2) Syn Boży „stał się człowiekiem” i „był jak inni ludzie” i dlatego miał z nimi kontakt, był blisko, mógł im służyć i pomagać. Gwiazdkowa Niespodzianka pomagam nam przekraczać granice i być blisko ludzi, aby im służyć. 3) To Bóg wywyższył swojego Syna po tym jak On się uniżył. My też powinniśmy poczekać aż Bóg nas wywyższy; nie my sami mamy się wywyższać. Pozostawmy to Bogu, a sami miejmy postawę sługi.

Jakże prawdziwe, proste, ale i mocne jest Słowo Boże! Błogosławieni kaznodzieje, którzy nie przekręcają go, nie manipulują nim, nie dostosowują do współczesnych trendów i swoich interesów!”

Rzeczywiście, trzeba być najpierw sługą. Nie zawsze jest to proste, ale mamy Jezusa, który dał przykład, jak to robić. A co do ostatniego zacytowanego komentarza Boże Słowo mówi, że tym, co odejmują i im będzie odebrane, a tym co dodają, będzie dodane. I całe szczęście, że Słowo Boże oprze się każdym trendom, bo jest niezmienne i wieczne – Pastor Sławek.

14 kwietnia 2017

TITANIC

Dziś minęła, jak usłyszałem w mediach, 105 rocznica zatonięcia Titanica. To była wielka katastrofa, szczególnie, że wydarzyła się, jak to się określa, podczas dziewiczego (pierwszego) rejsu statku. A przecież tak wielki statek, owoc wielkiej myśli i możliwości ludzkich, miał być niezniszczalny. Gdy usłyszałem o rocznicy, przyszła mi jedna myśl – „Nikt i Nic nie dorówna Bogu”. Dlaczego takie skojarzenie?

Już w Starym Testamencie człowiek chciał dorównać Bogu i zbudował niesamowitą rzecz – wieżę Babel. Jednak ona nie ostała się, może ktoś w to wierzyć lub nie, ale została zburzona przez samego Boga. Titanic, owoc potęgi człowieka, zatonął. A co z wieżami World Trade Center? Wielką tragedię tłumaczy się, i słusznie, terroryzmem. Warto jednak pomyśleć przez chwilę, czy to tylko jedyna przyczyna nieszczęścia. A może też pycha, nadmierna pewność człowieka? Poza tym żyjemy w XXI wieku, a jakoś podróże kosmiczne wciąż natrafiają na liczne kłopoty. Te i inne przykłady tylko pokazują, że człowiek, choć wiele może, to jednak nie wszystko.

Myślę sobie, że Bóg jednak trzyma rękę na pulsie i nie pozwoli, by człowiek myślał o sobie więcej, niż powinien. Bo jak napisałem „Nikt i Nic nie dorówna Bogu” – Pastor Sławek.

7 kwietnia 2017

ŻYCIE I ŚMIERĆ

Dzisiaj, wśród wielu informacji medialnych, na pierwszym planie był atak wojsk amerykańskich na bazę wojskową w Syrii oraz tragedia w Sztokholmie. Do tych dwóch wydarzeń chciałbym dołączyć zbliżające się Święta Wielkanocne. Co łączy te trzy zdarzenia? Na pozór pierwsze i drugie z trzecim nic. A jednak tak nie jest. Wspólny mianownik tych przykładów to właśnie ŻYCIE I ŚMIERĆ.

Nalot wojsk amerykańskich, jak publicznie się twierdzi, w odwecie za chemiczny atak ze strony Syrii, jak i terrorystyczny (póki co taka wersja krąży w mediach) zamach w Sztokholmie, w którym człowiek wjechał ciężarówką w tłum ludzi – te dwa przykłady pokazują, jak na co dzień śmierć przeplata się z życiem. Żyjemy i nie wiadomo, kiedy przestaniemy. Skoro już umieramy, to chcielibyśmy w starości i to w dodatku w pełni sił, zdrowia i świadomości. Nikt nie chce odejść nagle, przypadkowo, tragicznie.

A co wspólnego z tym ma Wielkanoc? Przecież nie przewiduję jakiejś tragedii. Czym są te święta w życiu ludzi? Dla jednych to kultywowanie religijnych obrzędów (święconki, kościół), dla drugich okazja do nadmiernego jedzenia, stąd same zakupy, sprzątanie, gotowanie itp. Dla innych to okazja do spotkań rodzinnych, a może nawet po prostu odpoczynek, wolne od pracy.

A przecież święta te, jak i bożonarodzeniowe, to wspominanie wielkiego dzieła, którego dokonał Pan Jezus Chrystus. Żyjemy w „chrześcijańskim” kraju, a jakoś o tym się nie mówi za często w codziennych rozmowach. Przecież Wielki Piątek, a potem Wielka Niedziela to ŚMIERĆ Jezusa, a potem ŻYCIE, Jego zmartwychwstanie. Nie zapominajmy o tym, po co obchodzimy Wielkanoc.

Życzę wszystkim, żebyśmy o tym pamiętali, szczególnie w tym pracowitym okresie przygotowującym do Wielkanocy – Pastor Sławek.

23 marca 2017

WIOSNA.

To szczególna pora roku w całym cyklu. Chyba jedyna, która kojarzy się prawie tylko pozytywnie. Kilka dowodów na to: ciepłe temperatury po zimowych mrozach, zielona trawa po chlapie na drogach i chodnikach, dłuższe dni, Dzień Kobiet (no a jak), … Dzień Mężczyzny (może ktoś jeszcze o nim pamięta?), … mój synek, który skończył roczek i śmiga po domu, … i wiele innych. To rodzące się życie, nadzieja, optymizm, radość, nowe siły, … różne egzaminy (ha, ha – sorry). I jak zwykle – skojarzenia Pastora – jedno, co to wszystko może dać, to wiara w prawdziwego Boga. Dla mnie to On jest nadzieją, kimś, kogo może uosabiać WIOSNA. Życzę wszystkim w życiu, o każdej porze roku, nadziei i wiary w Bożą Opatrzność w życiu człowieka, dla którego Bóg jest najważniejszy – Pastor Sławek

19 lutego 2017

WALENTYNKI.

Ciekawe, że to „święto” wywołuje skrajne emocje i poglądy. Z jednej strony skrajna fascynacja, obowiązek kupowania kwiatów, choćby najmarniejszych bukiecików z marketów, „gadżetomania”, serduszka, dużo czerwieni, czyste przesłodzenie. Z drugiej strony odrzucenie, bo przecież to wpływ złego Zachodu, a przecież lepsze są polskie „koniczynki”. Jeszcze dla innych to bałwochwalcze zwiedzenie ze względu na odwołanie do Św. Walentego. A ja sobie myślę, że żyjemy w czasach, że na wagę złota jest prawdziwe, szczere wyznanie miłości, wierność w małżeństwie. I czy to będą walentynki, czy Dzień Kobiet (przecież dla niektórych to z kolei komunistyczny wytwór), a może jeszcze inne okazje – dobrze, jak ludzie wyznają sobie miłość i naprawdę ją okazują. Czy mam się źle czuć, że żyję w szczęśliwym związku małżeńskim wiele lat? Że mam dwoje wspaniałych dzieci (najmłodszy właśnie stawia samodzielne kroki)? Życzę wszystkim, choć to zabrzmi górnolotnie, miłości. Nie wiem skąd to ktoś weźmie, ale ja zawdzięczam ją przede wszystkim Bogu i naszemu Panu Jezusowi.

25 stycznia 2017

WYBORY W USA.

Przyznam, że jestem zaskoczony. Tyle, co człowiek się nasłuchał negatywnych słów o nowym prezydencie USA, jaki to z niego oszołom, … itp. A tu podczas uroczystości, której akurat nie oglądałem na żywo, znany amerykański ewangelista Franklin Graham. No. no. Chyba jest coś na rzeczy. Zresztą już w trakcie kampanii docierały głosy, choć nie w polskich najgłośniejszych mediach, że różne kościoły amerykańskie popierają Trumpa. Zgodzić się trzeba z jednym, choć czasem to baaardzo trudne, że Biblia zachęca do modlitwy o każdą władzę i błogosławienia jej. Mocne słowa – prawda??? Pastor Sławek.

15 stycznia 2017

PIĄTEK 13-TEGO.

Dzisiaj refleksja spowodowana dwoma skojarzeniami, które chyba każdy ma z piątkiem 13-tego, który ostatnio wypadł nam w kalendarzu. Pech i strach. Po pierwsze przesądy i pechowe zdarzenia, które ponoć tego dnia szczególnie spotykają człowieka. Po drugie lęk, strach, niepewność wynikające ze skojarzeń z serią filmów-horrorów „Piątek 13-tego”. Jedno i drugie to rzeczy, które nie mają nic wspólnego z prawdziwym chrześcijaństwem. Dlaczego tak twierdzę? Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak pech albo szczęśliwy przypadek. Jest za to Boże błogosławieństwo, opieka, ochrona albo ich nie ma. Nieraz słyszy się, że Opatrzność czuwa nad człowiekiem. W ostatni weekend usłyszałem, jak co najmniej dwóch skoczków narciarskich tak powiedziało (K. Stoch i G. Schlierenzauer). Nie znam ich życia, ale to dobrze, że tak mówią. Po drugie strach, lęk, wszelkie obawy to typowe działania nie-Boże, taktyka przeciwnika Bożego (mogę tak twierdzić, w końcu piszę o tym przecież w chrześcijańskim kraju). A ludzie powinni odczuwać pokój, mieć spokój i pewność, że bez woli bożej nic złego im się nie stanie. Ale to jest tylko możliwe, gdy człowiek żyje z Bogiem. Życzę wszystkim tego, aby mieć pewność Bożej opieki w życiu oraz poczucia pokoju i szczęścia, mimo różnych trudności – Pastor Sławek.

26 grudnia 2016

ŚWIĘTA , ŚWIĘTA I PO ŚWIĘTACH. Dopiero co szykowaliśmy się do świąt – próby przedświąteczne, pieczenie pierników, co pokazaliśmy na zdjęciach w aktualnościach na stronie. Zbieraliśmy pościel, książki i zabawki dla Szpitala Psychiatrycznego w Olsztynie. Mieliśmy szczególne nabożeństwo świąteczne. A już za chwilę wejdziemy w Nowy Rok 2017, będziemy mieć koncert chóru Wniebogłosy, w czerwcu – 70-lecie zboru Kościoła Zielonoświątkowego w Szczytnie, latem – ewangelizację „Labirynt”. Czas nieubłaganie płynie, a w życiu, jak to w życiu – raz doświadczenia, próby, trudności, innym razem – powodzenie, błogosławieństwo, zadowolenie, satysfakcja. I jak najwięcej tego drugiego w Nowym Roku życzę wszystkim. Zarówno wiernym Kościoła, którego mam wielki przywilej być Pastorem, jak i wszystkim pozostałym czytelnikom. Z najlepszymi życzeniami noworocznymi – Pastor Sławek.

27 listopada 2016

WRÓŻBY ANDRZEJKOWE.

to najczęstszy zwrot językowy, który napotkamy, gdy wygooglujemy hasło: ANDRZEJKI. To bardzo wymowne, z czym nawet wyszukiwarka internetowa „kojarzy” to wydarzenie, o którym pewnie będziemy słyszeć w tym tygodniu.

I niezależnie od tego co się będzie działo tego dnia, a właściwie nocy, pokazuje to prawdę o człowieku, którego interesuje przyszłość, a jest to jedyna rzecz, której nie może być pewny. To jest dobre pytanie – co będzie w przyszłości? I to nie tylko w sprawach małżeńskich, a tego dotyczyły pierwsze „obchody” Andrzejek. Ale przede wszystkim w sprawach wiecznego życia i wiecznej śmierci.

I to co najważniejsze: tylko Bóg zna moją i Twoją przyszłość. Dlatego warto Jego się o nią pytać. Jest to jedyne pewne źródło wiedzy – pastor Sławek.

12 listopada 2016

3:0

Wczorajszy dzień był z trzech właśnie powodów wyjątkowy. Po pierwsze zwycięstwo Polaków z Rumunami w piłce nożnej 3:0 i znamienna pierwsza bramka Grosika w 11 minucie meczu 11.11 (listopada). Po drugie chcąc nie chcąc atmosfera Święta Odzyskania Niepodległości i medialna dyskusja czy powinien być jeden marsz Niepodległości, czy tak jak jest teraz, czyli każdy sobie rzepkę skrobie. Po trzecie, wybaczcie ale dla mnie najważniejsze, mój 7,5 miesięczny synek po raz pierwszy raczkował. Wzruszający moment.

To dobrze, że człowiek może utożsamiać się z jakimiś wartościami. Dobrze, że Polacy kibicują polskiej drużynie, że ludzie czują potrzebę manifestowania swojego rozumienia patriotyzmu, choć dobrze by było przy tym wspólnie się szanować. Dobrze, że dla innych tego dnia spędzenie czasu z rodziną jest najważniejsze.

A najważniejsze co chcę przekazać, to dobrze by było, żeby w tym wszystkim to prawdziwy i żywy Bóg był tą najwyższą wartością, dla której warto żyć – pastor Sławek.

5 listopada 2016

ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA.

Tak, to nie pomyłka. W tym tygodniu usłyszałem komentarz w radiu, że jeszcze nie zgasły znicze na grobach, a już zapalają się lampki choinkowe. Chodzi oczywiście o reklamy, piosenki, produkty i różne gadżety, czyli o biznes przedświąteczny. Niezależnie od skrajnych ocen tego, od akceptacji po wzburzenie, sytuacja ta skłania mnie do pewnej refleksji.

Zachęcam do tego, by najbliższe dwa miesiące nie były stracone. Warto pamiętać dlaczego jest Boże Narodzenie i po co!!! Przecież chodzi tu o Jezusa Chrystusa, który urodził się na świecie w konkretnym celu. A przecież nie po to, żebyśmy przez dwa miesiące słuchali Merry Christmes, żyli zakupoholizmem przedświątecznym, a potem poświątecznym dochodzeniem do siebie. I chociaż będziemy w tej atmosferze funkcjonować (ja też przecież te święta obchodzę), to pamiętajmy, że Bóg-Jezus narodził się, by zbawić człowieka, dać nadzieję na życie, by wspierać go w życiu codziennym. Życzę wszystkim, by pamięć o tym towarzyszyła nam w naszych przygotowaniach do świąt.

Pastor Sławek

29 października 2016

ŚWIĘTO ZMARŁYCH.

Rozpoczął się długi weekend, który kojarzy mi się z trzema rzeczami. Z policjantami, którzy w ramach akcji „znicz” ostrzegają o bezpiecznej jeździe na drodze. Po drugie ze zniczami … w marketach. I po trzecie z … dyniami w ramach halloween. W tym roku jak nigdy trwa wręcz nagonka na „dynie”, na całe zło, które niesie ze sobą halloween. Zgadzam się z tym, że cała atmosfera halloween, życie z duchami za pan brat, nie jest dobre.

Ale chciałbym w dzisiejszym poście zapytać się, czy ze ŚWIĘTEM ZMARŁYCH jest wszystko ok? Rozumiem osobistą pamięć za zmarłymi członkami rodzin, znajomymi. Oczywista jest pamięć o tych, co od nas odeszli.

Ale jako Pastor Kościoła Zielonoświątkowego nie mogę nie mówić o tym, że modlitwa za zmarłymi już nie ma sensu. Biblia uczy, że człowiek po śmierci idzie albo do nieba albo do tego miejsca, o którym nie każdy chce słyszeć. I to za życia decyduje się, gdzie człowiek się znajdzie.

Pomijając jednak dogmatyczne rozważania, życzę każdemu, żeby za życia decydował, jakim jest człowiekiem. Nie odkładajmy tego na później, a zwłaszcza nie liczmy na to, że jak nas zabraknie, to inni za nas załatwią nam miejsce w raju.

Mimo tych mocniejszych, jak na nasz kraj, poglądów, życzę wszystkim – dbajmy o swoje życie duchowe tu na ziemi – Pastor Sławek

27 października 2016

TĘCZOWE PIĄTKI.

Dzisiaj (w czwartek) usłyszałem w telewizji o jakiejś akcji, która ma w szkołach mówić o homoseksualizmie. Jako jeden z zarządzających szkołą przyznam, że pierwszy raz o tym usłyszałem i … zaniemówiłem. Ale jak zawsze, i tym razem naszła mnie refleksja. Żyjemy w ciekawych czasach, w których, mam wrażenie, słyszę o samych skrajnościach. Z jednej strony w imię obrony chrześcijańskich wartości słyszymy o bohaterstwie, o patriotyzmie, o wartościach, o złym halloween. I nawet jeżeli co do treści z wieloma hasłami można się zgodzić, to sposób mówienia o nich jest delikatnie mówiąc niemądry. Z drugiej strony TĘCZOWE PIĄTKI, GENDER, ABORCJA, pełna swoboda życia w imię jakże pięknej wartości – prawa do wyboru, decydowania o sobie.

Dobrze jest być wiernym swoim zasadom, ale czasem aż się prosi o umiar, złoty środek – Pastor Sławek.

22 października 2016

HALLOWEEN.

Zaczęło się wyrzucanie HALLOWEEN ze szkół. Z jednej strony powoływanie się na chrześcijańskie wartości, z którymi święto to stoi w sprzeczności. Z drugiej niejako wzbogacanie naszej kultury o elementy kultury anglosaskiej, a przez to większa wiedza o współczesnym świecie. Jako Pastor kościoła chrześcijańskiego (zielonoświątkowego), zawodowo jako nauczyciel nie powinienem mieć problemu z oceną tego święta. I, żeby było jasne, nie mam – w podłożu tego święta nie widzę nic dobrego, choć od wiedzy o nim też się nie odżegnuję, nie boję się tego jak, jak to mówią, „diabeł święconej wody”. A jednak jest coś dla mnie na rzeczy. W chrześcijaństwie, w Biblii dostrzegam, że Bóg zawsze daje wybór, choć uświadamia zło. Nie na siłę, nie za wszelką cenę, ale z zachętą, jakby „edukowaniem” do dobrych wyborów. Zatem zachęcam do dobrych, świadomych wyborów, niezależnie od tego czy ktoś będzie HALLOWEEN obchodzić, czy nie. Ja w każdym razie na pewno nie.

I jeszcze jedno. Nie mogę się oprzeć, by to napisać, mimo że mogę się niejednemu czytelnikowi narazić. Jeżeli HALLOWEEN jest złe, to co z ANDRZEJKAMI. Czyżby zabawa z wróżeniem jest bardziej chrześcijańska, niż Halloween? A jakoś nie słyszę, żeby i to miano ze szkół wyrzucać, czy chociażby powiedzieć o złym wpływie na życie duchowe młodych ludzi. Pozdrawiam – Pastor Sławek.

13 października 2016

MIEĆ DYSTANS.

Dzisiaj ogólna refleksja. Z powołania służę w Kościele, prywatnie jestem mężem i ojcem, ale zawodowo jestem nauczycielem. Jutro Święto Edukacji Narodowej, czyli potocznie Dzień Nauczyciela, … czyli dla niektórych wolne. Ale nie dla mnie. Praca niby spokojna, ale przyszłość już niekoniecznie pewna. Reforma, zmiany, zapowiedzi, nie zawsze łatwe chwile w pracy z dziećmi, z dorosłymi. Każdy z nas pewnie takie chwile ma w życiu. Grunt to nabrać do tego dystansu, żeby nie sfiksować. Dobrze mieć jakiś na to pomysł – może hobby, może rodzina, znajomi. Dla mnie, oprócz wspaniałej rodzinki, nabrać dystansu pomaga wiara w prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa. Może to szumne, dumna słowa, ale prawdziwe. Wszystkim życzę, cokolwiek miałoby to być, nabierzmy dystansu do trudnych chwil w życiu, a na pewno będziemy je cenić ponad wszystko. Pozdrawiam – Pastor Sławek

7-9 października 2016

DLACZEGO?

Może zastanawiasz się DLACZEGO tak jest, że jednym się wiedzie, a drugim nie, jedni są zdrowi, a inni ciągle chorują, jedni lecą z górki, a inni wciąż pod górkę??? Albo DLACZEGO jednym problemy znikają, a innym się mnożą? Jednych Bóg uzdrawia, a innych nie? Jedni maja powodzenie w pracy, w szkole, a drudzy pracują, że końca nie widać? A może czasem w życiu trzeba zapytać PO CO??? Może to nie w przeszłości, a w przyszłości jest odpowiedź na wiele pytań, po co nasze niepowodzenia, trudności, droga pod górkę. Może ma to nas czegoś nauczyć, np. pokory wobec życia, ustrzec przed błędami, alb po prostu ochronić przed pychą. Trzymajcie sie ciepło – cieszmy się z sukcesów, a w porażkach znajdźmy coś dobrego – pastor Sławek

30 września 2016

DZIEŃ CHŁOPAKA.

Dziś 30 września, czyli Dzień Chłopaka. Wspomnienia są takie, że chłopakiem to się było co najmniej dwadzieścia parę kilo temu, ale i dzisiaj się coś z niego ma, zwłaszcza, gdy się ma 6-miesięcznego chłopaczka obok siebie. Wszystkim chłopakom [czyt. mężczyznom] najlepsze życzenia ode mnie w tym szczególnym dniu, w którym – Panowie przyznajcie – uświadamiamy sobie, że kim byśmy byli, gdyby nie nasze dziewczyny (i znowu zwłaszcza, gdy się ma dwie cudowne kobietki w domu). Jeszcze raz – wszystkiego dobrego i Bożego błogosławieństwa – życzy Pastor Sławek

 

26 września 2016

ABORCJA.

W ostatnim czasie znów temat ABORCJI. Jedni są za zaostrzeniem, drudzy za liberalizacją prawa aborcyjnego, inni próbują być neutralni akceptując stan aktualny (w sensie prawnym). A ja – Pastor Kościoła Zielonoświątkowego, ojciec dwójki wyjątkowych dzieci, nauczyciel wspaniałych dzieci-uczniów – mam mieszane myśli i uczucia. Może też powinienem grzmieć, demonstrować, strofować – a jakoś nie mogę. Piszę o tym, a obok mnie leży mój 6-miesięczny zdrowy, śliczny, w pełni rozwinięty synek. A co by było, gdyby był chory, niepełnosprawny, niedorozwinięty. Myślę, że nic to by nie zmieniło – też byłby dla mnie wyjątkowy. Ale inni? Dlatego jakoś nie mogę grzmieć. W życiu nie wszystko jest albo czarne albo białe, pewnie byłoby to o wiele prostrze, ale tak nie jest. Nie wszystko jest albo dobre albo złe, jest wiele rzeczy neutralnych, zwyczajnych, codziennych, koniecznych. Dlatego nie śpieszę się, by szufladkować ludzi – niech Pan Bóg to kiedyś oceni, osądzi. A Ja? A Ty? Może lepiej się powstrzymać z krytyką, może lepiej okazać miłość, choć i jasność własnych poglądów… Żeby nie było wątpliwości – sam jestem za życiem i to w każdej postaci, nawet tej zarodkowej. Pastor Sławek

 

18 września 2016

SŁOWA.

Słowa, słowa i jeszcze raz słowa. Ludzie dużo mówią, a nawet wręcz gadają, paplą, plotą trzy po trzy. Gdzie się nie rozejrzeć, tam dużo słów – w polityce, w pracy, w szkole, a nawet w kościołach. Ponieważ jestem zawodowo nauczycielem, w ostatni piątek słuchałem zapowiedzi reformy w edukacji. I znów dużo słów. Jak to z nimi – dobrze brzmią. Każdy, jak posłuchać, ma rację, każdy ma argumenty, tylko dlaczego tyle podziałów, różnic między ludźmi, między politykami, między współpracownikami, a nawet między wiernymi w kościołach? A co Bóg na to? Co Biblia na ten temat mówi? Zupełnie coś innego. Mówi, że „robotników jest mało”. Dużo jest dyskutantów, a mało robotników, pracowników, czy wręcz roboli. Bądź robotnikiem tam gdzie jesteś – w szkole, w pracy, w kościele. Więcej rób, niż mów – oto moja zachęta w kolejnym tygodniu. Pastor Sławek.

10 września 2016

Minął pierwszy tydzień od końca wakacji. I co? I jakby nic. Pogoda bardziej niż wakacyjna, nauki jeszcze nie za wiele, do kolejnego wolnego dość daleko, trzeba sobie jakoś radzić. Niektórzy siedzą w polityce, ale chyba niezbyt długo się da, żeby emocjom nie dać ujścia, inni skutecznie pielęgnują własne pasje, zainteresowania, dłubią w ogródkach, szaleją na zakupach, … siedzą na facebooku. Dobrze, że jest w życiu coś stałego, niezmiennego, niezależnego od upodobań, mody i gustu. To Pan Bóg, Pan Jezus Chrystus, który o każdej porze roku jest kimś bliskim, a w czasach bardzo niepewnych, niestałych, jest niezmienną wartością, kimś, kto zawsze jest obok. Tego gorąco wszystkim życzę – stałości, pewności i zaufania Bogu – pastor Sławek.

4 września 2016

POCZĄTEK ROKU SZKOLNEGO.

Właśnie rozpoczął się nowy rok szkolny. Co tu dużo mówić, chyba nie wszyscy cieszą się z tego. Ale cóż – stało się. Chyba każdego z nas to dotyczy, czy tego chcemy, czy nie. Jesteśmy przecież albo uczniami albo rodzicami uczniów albo dziadkami uczniów, wujkami, ciociami … itd. Na tą okoliczność chciałbym wszystkim życzyć prawdziwego Błogosławieństwa Bożego, powodzenia w nauce, mądrości w wyborach szkolnych, rozsądku w opiece nad naszymi dziećmi, ale przede wszystkim wiary, że jedyny Pan Bóg i Jezus Chrystus może nam we wszystkim pomóc. Z najlepszymi życzeniami – pastor Sławek.